wtorek, 15 stycznia 2013

Prolog :)


Mam na imię Emily .Kocham pisać piosenki. Swoją przyszłość wiąże z muzyką . Mam też starszego brata o imieniu Zayn .Poszedł do x-factor i już od 4 lat nie mam z nim kontaktu .Z jednej strony cieszę się ,że spełnił swoje marzenia ,bo ma piękną dziewczynę ,zespół i czwórkę najlepszych przyjaciół , a drugiej strony to nie cieszyłam się tak bardzo ,bo kiedy dostał się do zespołu,został tą gwiazdą i zapomniał o nas , nie dzwonił ,nie pisał listów,po prostu o nas zapomniał,on może mieć wszystko,no oprócz prywatności . A ja? Mam jedynie najlepszą przyjaciółkę Nicole , ona tylko lubiła mnie za to kim jestem , a reszta to tylko , żeby zdobyć autograf od całego One Direction , albo dla biletu na ich koncert .Kiedy powiedziałam w szkole , że nie mam z nim kontaktu,od razu się ode mnie odwrócili . Pisanie piosenek jest moim hobby . Moim piosenek nikt nie widział i nie słyszał , no oprócz mamy i taty w domu.Na urodziny dostałam gitarę elektryczną , mam tez klasyczną . Kiedy powiedziałam o tym w szkole , to od razu mnie ocenili, że jestem bogata , a jak bogata to i  samolubna . Co z tego , że mam dwie gitary ? Rodzice kupili mi ją ,bo strasznie marzyłam o gitarze elektrycznej . Chciałabym też zacząć tworzyć melodie do piosenek, na razie tylko słowa mam . Nawet zainstalowałam sobie specjalny program to tworzenia muzyki na laptopie . Chciałabym być tak jak mój brat , też coś osiągnąć w życiu, ale w szkole tego nie rozumieją , dla ich tylko liczy się dostanie biletu na ich koncert.
*
Był kolejny słoneczny dzień , wstałam , ubrałam się w To i lekko pomalowałam . Razem w moimi rodzicami mieszkaliśmy skromnie , mały domek jedno rodzinny z ogródkiem ,nie to co mój brat, on to miał pewnie wielką wille z basenem . Zeszłam na dół , zauważyłam karteczkę na lodówce . Emily ! Tata jest w pracy , ja też zaraz wychodzę , będziemy wieczorem , kocham Cię. Mama xx
Zgniotłam papier i wyrzuciłam do śmieci . Zrobiłam sobie tosty , usiadłam przy stole i zaczęłam jeść . Super rodzice w pracy , a ja jestem sama w domu do wieczora . Po 15 minutach zjadłam śniadanie . Pomyślałam , że może dzisiejszy dzień spędzę z Nicolą , chwyciłam komórkę i wybrałam numer do niej.
Halo?
Cześć Nicola.
O hej Emi .
Jestem sama w domu , wpadniesz do mnie , spędzimy razem dzień co Ty na to ?
Przepraszam , ale już jestem umówiona z Dawidem , musze kończyć pa .
I rozłączyła się . Jak zwykle nie ma dla mnie czasu , teraz liczy się tylko ten Dawid , odkąd go poznała , kompletnie się nie widujemy , skoro Nicola nie może , to może napisze jakąś piosenkę. Skierowałam się na gorę , do mojego pokoju , wzięłam kartkę i długopis i usiadłam przy biurku. Po chwili zaczęłam pisać słowa piosenki.
I've been believing in something so distant
Wierzyłam, w coś tak odległego
as if I was human
Tak jakbym była człowiekiem
And I've been denying this feeling of hopelessness
Oraz wypierałam się uczucia bezradności
in me, in me
We mnie, we mnie

Próbowałam jeszcze coś napisać , ale na razie tylko tyle przychodziło mi do głowy . Włożyłam kartkę co zeszytu i skierowałam się na dół , gdzie włączyłam sobie telewizję . Akurat leciała komedia „Jeszcze Raz” , uwielbiałam tę komedie , zrobiłam sobie popcorn i zaczęłam oglądać .
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mamy prolog :)
Co sądzicie o nim ? 
Ja do końca nie jestem przekonana do niego , próbowałam coś poprawiać,ale troche mi sie nie udawało xd 
Dobra więc tak opinie zostawiam wam :) 
Rozdział 1 pojawi się po 14 komentarzach :) 

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Bohaterowie :)



Bohaterowie

Emily – Ma 19 lat .Polka z brytyjskimi korzeniami. Siostra Zayna Malika .Kocha pisać piosenki , ma do tego  talent , ale ona nie zdaje sobie z tego sprawy. Nie dawno zerwała z chłopakiem . Marzy , żeby być taka jak brat , też spełnić swoje marzenia. Swoją przyszłość też wiąże z muzyką. Jest przyjacielska , towarzyska i ma poczucie humoru . Jej najlepsza przyjaciółka to Nicola.

One Direction – Od lewej Harry (22 l) , Louis (23l), Liam ( 23l),Zayn (23l),Niall ( 23l).  Piątka najlepszych przyjaciół. Zwariowani chłopcy spełniający swoje marzenia. Mają niezwykłe poczucie humoru.

Nicola- Ma 19 lat. Najlepsza przyjaciółka Emily . Ich relacje trochę się posuły od czasu kiedy Nicola zakochała się w chłopaku . Kocha malować .Nicola jest dobra przyjaciółką . Jest uczciwa i miła .

James- Ma 21 lat.  Chodzi mu tylko o pieniądze , jest fałszywy oraz liczą się dla niego tylko kumple, często oszukuje ludzi.

Danielle – Ma 21 lat . Dziewczyna Liama. Jest najlepszą przyjaciółka Emily  i Perrie, zawsze mogą na siebie liczyć. Dziewczyna jest pomocna , przyjacielska i potrafi dotrzymać tajemnicy. Jej hobby to taniec

.

Perrie- Ma 22 lata. Dziewczyna Zayna. Przyjaciółka Emily oraz Danielle. Dziewczyna śpiewa w zespole Little Mix. Lubi trochę mocniejsze makijaże. Jest uczciwa oraz miła. Lubi poznawać nowych 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Musiałam trochę pozmieniać wiek :) 
Są już bohaterowie :) 
co myślicie ? 
Więc tak mam do was sprawę ;
1) Czy wolicie rozdziały dłuższe i trochę rzadziej, czy krótsze i częściej ? 
2) Postanowiłam trochę więce obrazków dodawać, więc obrazki w trakcie rozdziały czy pod rozdziałem ? 
3) Lepszy ten tytłu  co jest czy "Cichy dźwięk rozsypanych myśli " ? :D 
takie dwa pytanka do was :) 

czwartek, 10 stycznia 2013

Epilog :)


Cieszę , że spotkałam One Direction, moje życie zmieniło się dzięki nim. Teraz jestem żoną Louisa Tomlinsona i jestem w 3 miesiącu ciąży , czy może być coś piękniejszego? Przez dłuższy czas wzdycham do plakatu i nie sądziłam, że mnie spotka takie coś. Z Filipem zerwałam kontakt, nigdy więcej go nie spotkałam.Z Vanessa utrzymuje kontakt i z tego co wiem ona również jest szczęśliwa z moim bratem i nawet zaręczyli się, teraz pozostaje mi tylko czekać na dziecko i oczywiście mam nadzieje, że to ja zostaną matką chrzestną. Razem z Louisem wyprowadziliśmy się z domu, który zostawiliśmy Jessiemu i Vanessie. Utrzymujemy tez kontakt z Harym,Niallem,Liamem i Zaynem , chłopaki widują się na próbach i nie długo ma wyjść nowa płyta chłopaków. Wiem też ,że Zayn zaręczył się również z Perrie , a Liam poznał jakaś dziewczynę. Niall też od pewnego czasu spotyka się z Amy, a z tego co wiem to Harry z Cher. Nie mogę się doczekać aż ich zobaczę i dlatego zaprosiłam ich dzisiaj na kolację. Dochodziła już 17 , a mieli przyjść na 18, do tej pory nie wiem jak ja się wyrobiłam. Louis pomógł mi nakryć do stołu . Minęło kilkanaście minut, a stół był ładnie nakryty , a na środku stał kurczak. Zostało jeszcze dużo czasu, więc przebrałam się w to , poprawiłam makijaż i wyszłam z łazienki, po czym zeszłam na dół, gdzie zobaczyłam Louisa siedzącego przed telewizorem. Przysiadłam się do niego, a on tylko objął mnie ramieniem. Po chwili chłopak wyłączył telewizor i Louis zaczął całować moja szyje .
- Wiesz… chce jeszcze jednego małego Tomlinsiaka – powiedział , spoglądając mi w oczy, a po chwili zaczął znowu całować moją szyję .
- Może jeszcze ze troje małych Tomlinsiaków Ci urodzę co ? – powiedziałam z sarkazmem .
-Jak dla mnie może być i dziesięć – odpowiedział chłopak .
- Tak , najlepiej załóżmy małe przedszkole – oznajmiłam , a chłopak powrócił do całowania mojej szyi.
Po chwili zaczęłam głośno się śmiać, bo jego pocałunki, zaczęły mnie łaskotać. Chłopak już chciał mnie pocałować w usta , kiedy zadzwonił dzwonek do drzwi, ja tylko się zaśmiałam i poszłam otworzyć .
- Jak ja tęskniłam – powiedziała Vanessa , rzucając mi się na szyję .
-Ja też i to bardzo – odpowiedziałam , mocno ja przytulając .
Przytuliłam się tez z moim bratem , a po chwili przyszedł też Liam ze swoją dziewczyną , zapoznałyśmy się , miała na imię Danielle,wygladała na bardzo miłą osobę, można powiedzieć , że bardzo się polubiłyśmy . Potem przyszedł Zayn z Perrie , którą właśnie poznałam , a na końcu , Harry z Cher i Niall z Amy.  Zapoznałam się z dziewczynami chłopaków , a po chwili usiedliśmy do stołu .
- Jestem taki głodny , że zjadłbym konia z kopytami – oznajmił nagle Niall
- Niall, Ty zawsze jesteś głodny- powiedział Louis, na co wszyscy się zaśmialiśmy.
Z dziewczynami umówiłyśmy się już na zakupy, a chłopaki chyba na kręgle. Wszyscy dobrze się czuliśmy w swoim towarzystwie. Zaczęliśmy się śmiać , żartować, a nawet trochę  wspominać .
-Pamiętam, jak poznałem Amandę – powiedział blondyn – nadal na nią chodzę.
- Ja też – odpowiedziałam uśmiechając się - a ja pamiętam jak Jessie próbował umówić się z Vanessą , podszedł do niej i zaczął się jąkać , a potem wyszło tak,że ja sama za Ciebie umówiłam się na randkę .
- Cicho bądź i tak Cie kocham- oznajmił – a pro po Vanessy i mnie , to mamy dla was wiadomości
- Jestem w ciąży , w trzecim tygodniu – powiedziała Vanessa .
- Będę matką chrzestną !! –wydarłam się uradowana .
- Nie tak prędko, bo tą matką będę ja – powiedziała Perrie , obydwie spojrzałyśmy się na siebie , po czym wybuchnęłyśmy śmiechem. Czas leciał, a my nadal śmialiśmy się i żartowaliśmy , potem przysięgliśmy sobie , że nasza przyjaźń będzie trwała wiecznie .
 ------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Proszę bardzo mamy Epilog . 
Co sądzicie ? 
Wiec tak w związku z tym,że zakończyłam to opowiadanie to powiem wam,że : 
dziękuje wam,że czytacie tego bloga,że komentujecie , naprawdę te komentarze mnie motywują bardzo :) 
Dziękuje,za miłe słowa na asku i tutaj o moim blogu <3
Kocham Was <3
Druga sprawa , to nie wiem czy wszyscy wiedzą, ale będę pisała drugie opowiadanie tutaj , na tym blogu :D 
Liczę,że drugie też wam się spodoba :) 
Dziękuje też za liczę obserwujących i za ilość wyświetleń  <3 
Już we wtorek pojawią sie bohaterowie :) 

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Rozdział 38 :)


Obudziłam się około 10. Wstałam i wybrałam ubranie na dziś . Pobiegłam do łazienki , ubrałam się ,wykonałam poranna toaletę i umalowałam lekko. Po 15 minutach wyszłam z łazienki i skierowałam się na dół. W kuchni kiedy chłopcy mnie zobaczyli to od razu się uśmiechnęli i zaczęli się patrzeć na mnie .
- Co się tak gapicie ? – zapytałam
Zauważyłam , że Liam specjalnie upuścił łyżkę , żeby chłopaki się ocknęli. Oni szybko pokiwali głową w prawo i lewo  i wrócili do czynności której robili wcześniej , czyli jedzenia.
-Dobra to my idziemy na próbę – powiedział Niall
-Okej – powiedziałam
Louis tylko podszedł i dał mi buziaka w usta , a potem zaczęli się zbierać .
- Dzisiaj o 20 w parku – usłyszałam głos Louisa.
- Ale po co ? – zapytałam
- Niespodzianka – powiedział.
Czasami ich nie rozumiałam , no ale i tak ich lubiłam . Zrobiłam sobie płatki na mleku i usiadłam przy stoliku, w tym momencie do domu weszła Vanessa.
- Cześć, smacznego , Louis Cię dzisiaj zaprosił do parku , dlatego musisz jakoś wyglądać  - powiedziała szybko blondynka.
 - Skąd wiesz ? – zapytałam .
- Bo…. Bo słyszałam , byłam za drzwiami – powiedziała podejrzanym głosem .
Po paru minutach skończyłam jeść śniadanie , a ona zaprowadziła mnie do garderoby .
- Czy chłopaki wiedzą , że jesteśmy razem ? – zapytałam
- Tak – odpowiedziała, wybierając sukienkę na wieczór.
- Przecież do 20 jeszcze sporo czasu – oznajmiłam .
- Nałożysz to , i do tego te buty – powiedziała, dając mi sukienkę oraz buty.
Nie mogłam nic powiedzieć , wszyscy dzisiaj tacy zabiegani, Vanessa też jest jakaś dziwna . Powiesiłam sukienkę na wieszaku. Wzięłam laptopa i zalogowałam się na twittera, odpisałam trochę innym i pogadałam z koleżanką z Polski. Po 5 minutach skończyłam i wylogowałam się z TT.
*Parę godzin później*
Chłopaki już przyszli z wywiadu , zeszłyśmy na dół i przywitałyśmy się z nimi .
- A gdzie Louis ? – zapytałam.
- Przecież się umówiliście w parku – odpowiedział Liam .
A no tak , kompletnie wyleciało mi to z głowy , wtedy wzięłam Vanesse za ręke i zaprowadziłam do pokoju. Ubrałam się , a ona pomogła mi się pomalować.
- Wyglądasz przepięknie – powiedziała dziewczyna
- Dzięki – odpowiedziałam .
Do spotkania zostało nam jakieś 30 minut , dlatego zdecydowałam się pójść na piechotę do parku, to tylko 10 minut drogi. Zeszłam do kuchni , gdzie siedzieli chłopaki .
- Woow wyglądasz przepięknie- usłyszałam głosy chłopaków .
Uśmiechnęłam się tylko i powiedziałam , że wychodzę już . Oni tylko się zaczęli szczerzyć , nie wiedziałam o co im chodzi. Wszyscy byli dzisiaj jacyś dziwni , ciekawe co znowu wykombinował Lou. Po 10 minutach byłam na miejscu , zza krzaków wyszedł Louis z kwiatami , przywitał mnie buziakiem w usta.
- Wyglądasz ślicznie – oznajmił
 - Dzięki , Ty też – powiedziałam lekko się śmiejąc
- Ufasz mi ? –zapytał nagle
- Jasne , że tak – odpowiedziałam .
On obrócił mnie i zawiązał mi oczy chustką .
- Co Ty kombinujesz Louis? – zapytałam
- Zaufaj mi i nie podglądaj – odpowiedział.
Czułam jak prowadzi mnie to samochodu i odjeżdżamy z parku, byłam strasznie ciekawa gdzie mnie zabiera. Po 20 minutach samochód stanął i Louis wyszedł z samochodu , po czym otworzył mi drzwi i pomógł wyjść, nadal miałam opaskę na oczach. Zaczął mnie gdzieś prowadzić. Po paru minutach zdjął mi opaskę z oczu. Nie wiedziałam gdzie jesteśmy .
- Louis , gdzie my jesteśmy ? – zapytałam
- A nie podoba Ci się? – odpowiedział.
- Żartujesz sobie ? to jest przepięknie – powiedziałam .
Byliśmy gdzieś przy oceanie , obok znajdowały się jakieś chatki , a po środku stał stolik. Chłopak zaprowadził mnie do stoliku , usiedliśmy , a kelnerzy przynieśli jedzenie i czerwone wino. Czułam się jak w niebie . Po chwili Louis  wstał i powiedział , że zaraz przyjdzie . Po 5 minutach usłyszałam początek piosenki Little Things . Odwróciłam się i ujrzałam Louisa , który zaczął śpiewać. Poczułam jak z moich oczu lecą łzy , nikt nie zrobił dla mnie czegoś takiego , mój idol śpiewający moją ulubioną piosenkę , marzyłam o takiej chwili. . Kiedy piosenka dobiegała końca , chłopak uklęknął .
- Nie chce stracić Cię po raz drugi , kocham Cię , chce spędzić z Tobą resztę życia, chce zasypiać i budzić się przy Tobie , dlatego czy zechcesz zostać moją żoną ? – powiedział .
Nie mogłam uwierzyć w to co się teraz dzieje .
- Oczywiście – powiedziałam ze łzami w oczach.
On wstał , założył mi pierścionek na palec i otarł mi łzy.
- Kocham Cię – wyszeptałam przytulając go .
- Ja Ciebie też – odpowiedział , po czym pocałował mnie .
Wróciliśmy do domu, każdy zaczął nam gratulować . Louis uczynił mnie najszczęśliwszą dziewczyną na świecie , nigdy nie myślałam , że wyjdę za mąż za mojego idola. 
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I znowu to brzmiało lepiej w mojej głowie.... 
Poważnie, miał wyjść lepszy, ale liczę,że ten też się podoba :) 
Wszystko zostawię na epilog :) 
Powiem tylko ,że maaamy teledysk do Kiss you <3

Epilog dodam po 20 komentarzach :) 

Miejsce gdzie oświadczał się Lou Amandzie :) 

sobota, 5 stycznia 2013

Rozdział 37 :)


Zapomniałam o jednej rzeczy , a mianowicie o torebce na prezent . Dobra co ma być to będzie , prezent będzie bez torebki , jakoś będzie musiał to przeżyć . Po chwili pojawił się Jessie , który przywitał się z chłopakami.
-No to teraz czas na niespodziankę – zaczął Jessie
Chłopak wyjął z kieszeni małe pudełeczko. Ostrożnie wzięłam go i otworzył , a moim oczom ukazał się wisiorek w kształcie serca.
- Otwórz go – powiedział ponownie .
Zrobiłam tak jak kazał czyli delikatnie otworzyłam się i zobaczyłam w środku obrazek , a mianowicie dwa obrazki rodziców, po lewej stronie była mama , a po prawej tata. Nie wytrzymałam i poczułam jak po moich policzkach spływają łzy. Nigdy nie dostałam piękniejszego prezentu,znów wspomnienia wróciły.Jessie przytulił mnie mocno do siebie . Przypomniałam sobie , że ja mam dla niego jeszcze prezent. Odkleiłam się od niego , otarłam łzy i podeszłam do biurka .Zaczęłam szukać mojego albymu, kurde dałabym sobie głowę uciąć , że go tu zostawiłam . Po chwili poczułam szturchnięcie, odwróciłam się i za sobą ujrzałam Horana z albumem w ręku. Przewróciłam tylko oczami , po czym lekko się zaśmiałam. Wzięłam od blondyna prezent i podeszłam do Jessiego.
-Twoja była dziewczyna , o boże nie wierze , że to powiedziałam , dobra nieważne , ona podarła Ci zdjęcia rodziców , bo zaczęła sprzątać , dlatego to dla Ciebie – powiedziałam , dając mu album .Chłopak zaczął przeglądać zdjęcia w albumie, po czym mocno mnie przytulił.
- To jest niesamowite – powiedział .
- Cieszę , ze Ci się podoba , a Twój prezent to najpiękniejsze co w życiu dostałam – oznajmiłam .
*Oczami Jessiego*
To było niesamowite , Amanda się naprawdę postarała . Kiedy patrzyłem na to wszystko miałem ochotę się rozpłakać , ale z racji tego , ze jestem facetem to nie zrobiłem tego. My umiemy bardziej powstrzymać się od płaczu , niż dziewczyny. Kiedy zobaczyłem wczoraj na wystawie ten wisiorek od razu go kupiłem , przed pracą wybrałem jakieś zdjęcia rodziców . Wszystko wziąłem do pracy i tam zrobiłem taki wisiorek. Wiedziałem , że Amanda strasznie się ucieszy. Mimo , że próbuje żyć dalej , to i tak wiem , że jest jej ciężko. Strata rodziców pozostawia duże blizny w sercu. Zawsze kiedy widzę ja szczęśliwa , to powoduje , że i ja się uśmiecham . Nienawidzę kiedy się smuci, bo zawsze wtedy myśli o rodzicach. Obiecałem , ze się nią zaopiekuje i dotrzymam obietnicy .
*Oczami Amandy*
- Weźcie , bo naprawdę zaraz rzygnę – powiedział po chwili Zayn , co spowodowało , że każdy się na niego popatrzył .
Wszyscy poszli na dół , oprócz mnie , bo musiałam posprzątać ten bałagan na biurku. Po ok. 10 minutach skończyłam sprzątać i założyłam sobie łańcuszek od Jessiego. Po chwili poczułam jak ktoś mnie łapie od tyłu i mocno przytula. Odwróciłam się i zdążyłam tylko ujrzeć twarz Louisa, bo chłopak od razu wpił się w moje usta. Odkleiłam się od niego i spojrzałam mu w oczy.
-Już 16 , a Ty mnie jeszcze ani razu nie pocałowałaś – oznajmił , udając obrażonego.
-Przepraszam , jakoś tak wyszło – odpowiedziałam .
- Chodź,zabieram Cie na spacer- oznajmił , biorąc mnie za rękę.
Zeszliśmy na dół .
- Idziemy na spacer – oznajmiłam szybko
Nawet już nie zwracałam na komentarze chłopaków. Znając ich to brzmiało coś w stylu „ ohyda „ . Nie zwracaliśmy na to uwagi , tylko po prostu wyszliśmy. Chłopak złapał mnie za rękę i zaprowadził na plażę .Dziwne , bo nikogo nie było, o tej porze to tu powinny być tłumy. Akurat załapaliśmy się na zachód słońca. Usiadłam lekko podkulając nogi, a Louis usiadł tak ,że przytulił mnie o tyłu  i zaczęliśmy patrzeć na zachodzące słońce.
-Co byś zrobił gdybym odeszła ? – zapytałam nagle
- Odszedłbym z Tobą – odpowiedział po chwili. –Może zacznijmy od tego , że nie pozwolę Ci odejść .
Spojrzałam się na niego i delikatnie musnęłam jego usta , co spowodowało , że chłopak się nakręcił i przerodziło się to w namiętny pocałunek. Odkleiliśmy się od siebie , popatrzyliśmy sobie w oczy i uśmiechnęliśmy się do siebie .
-Kocham Cię Lou – powiedziałam wtulając  się w niego.
-Ja Ciebie też – odpowiedział . –Najmocniej na świecie .
*Oczami Louisa*
Strasznie kocham Amandę , nie wyobrażam sobie życia bez niej . Byłem idiotą zdradzając ją Eleanor, żeby nigdy więcej jej nie stracić to porosiłem chłopaków , żeby poszli ze mną do sklepu z biżuterią. Chciałem się jej oświadczyć. Żaden z nas nie mógł wymyślić dobrego pretekstu , żeby wszyscy wyszli z domu. Kiedy usłyszeliśmy , że Amanda schodzi na dół , to szybko zaczęliśmy się zbierać , oczywiście Liam wpadł na genialny pomysł , że idziemy na wywiad. Pojechaliśmy szybkom do Jubilera i chłopaki pomogli mi wybrać pierścionek dla Amandy. Mam nadzieje , ze spodoba jej się . Po 30 minutach wybraliśmy idealny pierścionek dla Amandy , kupiłem go i wróciliśmy do domu, pod pretekstem , ze Paul zrobił nas w konia. Mam tylko nadzieje , że nikt z chłopaków nie wygada się jej .
*Oczami Amandy*
Robiło się coraz zimniej , dlatego postanowiliśmy wracać już do domu. Szliśmy wolno, cały czas się śmialiśmy , przy Louisie czułam się bezpieczna , kochałam go strasznie . Po ok. 20 minutach byliśmy w domu. Otworzyliśmy drzwi i zobaczyliśmy chłopaków , którzy oglądali jakiś film . Przysiedliśmy się do nich , akurat leciało Toy Story. Spojrzałam się na Liama , który był władca pilota.
- No co ? – zapytał .
Harry wyrwał mu pilota i przerzucił na następny kanał , trafił na shreka.
- Jak dzieci – powiedziałam cicho.
Wstałam i poszłam do kuchni w celu nalania sobie soku. Otworzyłam lodówkę i wyjęłam napój , po czym wlałam do szklanki . Poczułam czyjś oddech na mojej szyi , potem poczułam jak ktoś złożył całusa na mojej szyi. Wiedziałam już kto to był , odwróciłam się i ujrzałam Tomlinsona . On wziął ode mnie szklankę i odłożył na stół , potem znowu spojrzał na mnie i pocałował. Podczas pocałunku poczułam jak chłopak się uśmiecha, co u mnie też wywołało uśmiech. Odkleiłam się od chłopaka , po czym uśmiechnęłam się .
- Chodź – powiedziałam chłopaka za rękę.
Przez jakieś 30 minut oglądaliśmy film , ale poczułam się senna , dlatego pożegnałam się ze wszystkimi i skierowałam się na górę. Przebrałam się w piżamę , zmyłam makijaż i położyłam się do łóżka. Popatrzyłam chwilę na wisiorek od Jessiego, chwyciłam go i przyłożyłam do serca, po czym odłożyłam go i zasnęłam . 
 ------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Więc rozdział 37 dodaje dzisiaj :) 
Co myślicie ? 
Informuje was ,że to jest przed ostatni rozdział 
co was tak mało czyta ? 
Tylko 8 komentarzy ? 
Nadal przypominam o ankiecie :) 
Obserwuje was 43 osoby, a tylko 32 zagłosowało w ankiecie , na serio proszę o głosy :3
Następny rozdział pojawi się jakoś we wtorek :) 
Chyba powrócę do tego,że rozdział bede dodawało co dwa dni :)
Musze chociaż na kompa wejść na te 30 minut i dodać rozdział xd 
Następny po 12 komentarzach :) 

14000 wyświetleń :)



Juuż ponad 14000 tysięcy wyświetleń , w sumie to 14739 :) 
Dzięękujee waaam zaa to <3 
Obiecuje teraz dodawać rozdziały częściej :) 
Przypominam o ankiecie po prawej stronie :3

piątek, 4 stycznia 2013

Rozdział 36 :)


Każdy kto czyta, to głosuje w ankiecie po prawej stronie :) 


Odkleiłam się od niego i oznajmiłam mu , że jest już późno i idę do siebie do pokoju.
- Nigdzie nie idziesz ! – powiedział , trzymając mnie w swoich objęciach
- Louis , będę naprzeciwko – odpowiedziałam
- Drugi raz nie dam Ci odejść – nadal się kłócił
- Przecież będę naprzeciwko ! – nie dawałam za wygrana.
- Do dobra – w końcu uległ
Puściłam jego rękę i odwróciłam się w stronę wyjścia , poczułam jak Louis łapie mnie ponownie za rękę i ciągnie do siebie , po chwili złączył nasze usta w głębokim pocałunku. Poczułam jak uśmiecha się przez pocałunek, z powodu braku tchu , odkleiłam się od niego . Wreszcie wypuścił mnie ze swojego pokoju, a ja skierowałam się do mojego. Przebrałam się w piżamę , zmyłam makijaż i zasnęłam . Rano obudziłam się o 8 , obudził mnie hałas dobiegający z dołu. Jak zwykle chłopaki – pomyślałam. Pobiegłam szybko do łazienki , wykonałam poranną toaletę i ubrałam się w to < bez czapki i torebki>. Zeszłam na dół ,a tam wszyscy zabiegani byli, chłopaki nawet mnie nie zauważyli, ale to szczegół.
- Część – odezwał się w końcu Nialler .
- Hej – odpowiedziałam .
- My lecimy na wywiad , jesteśmy już spóźnieni, Jessie wyszedł do pracy – oznajmił Liam .
- o której będziecie ? – zapytałam , akurat wtedy już wyszli – okej , dzięki za odpowiedź
Poszłam do kuchni , zrobić sobie śniadanie , dzisiaj jestem sama w domu , więc zrobię jakieś porządniejsze . Wyjęłam z lodówki jajka , a z szafki mąkę . Wyjęłam patelnie i zaczęłam robić omlety. Po 10 minutach skończyłam , wzięłam jeszcze dżem i posmarowałam nim omlety. Już miałam jeść , kiedy do domu weszli chłopaki.
- Wy nie na wywiadzie ? – powiedziałam zdziwiona
- Paul zrobił nas w konia – oznajmił Malik.
- o omlety – powiedział Niall
Świetnie już sobie pojadłam , jak Niall dorwie się do jedzenia i mi znając życie zostanie tylko jeden mały grys. Do kuchni przyszli wszyscy i siedli ze mną przy stole.
- Smacznego – powiedział Liam
- Dzięki – odpowiedziałam
Nie mogłam wziąć do ust tego omleta , bo rozpraszał mnie Niall chodzący  po całej kuchni.
- Niall może byś tak usiadł z nami przy stole ? – zapytałam
Blondyn usiadł i zaczął się patrzeć na mnie .Wiedziałam czego chce,dopiero jadł, a już jest głodny , nie no gdzie on to wszystko mieści.
- Niall możesz wziąć jednego – oznajmiłam po chwili
On tylko się uśmiechnął i poszedł do swój talerz, po czym nałożył sobie jednego omleta.Zajadał się jakby nigdy jedzenia nie widział , zaczęłam się śmiać , ale przedtem zakryłam usta ręką , żeby nie zauważył , ze się śmieje.Zaraz potem usłyszałam śmiechy chłopaków.Mogłabym się jeszcze z nimi pośmiać , gdyby nie to, że zadzwonił mój telefon. Wstałam od stołu i poszłam odebrać .
Halo?
Hej siostro
Siemka bracie
Nie wiem czy pamiętasz , ale dzisiaj rocznica śmierci rodziców .
Kompletnie zapomniałam , głupia ja , jak mogłam zapomnieć o rocznicy śmierci rodziców ?
Dobra już dobra , mam coś dla Ciebie , pokaże Ci w domu , musze kończyć, pa
Nie zdążyłam sie z nim pożegnać ,bo za szybko się rozłączył.Spojrzałam na zegarek była 12. Okej mam 2 godziny,żeby zrobić dla niego cos,skoro on ma dla mnie prezent , to ja nie będę gorsza. Pobiegłam szybko do pokoju, czułam na sobie tylko wzrok chłopaków . Usiadłam na łóżku i zastanawiałam się co mogłabym dać Jessiemu. To musi być coś związanego z rodzicami i fajnego, coś czego nigdy nie wyrzuci. W pewnym momencie wpadł mi do głosy pewien pomysł.Przypominałam sobie jak Hannah podarła zdjęcia rodziców w pokoju Jessiego.Zastanowiłam się chwile i zeszłam na dół.
- Zaraz przyjdę – powiedziałam ,zakładając kurtkę .
Skierowałam się do sklepu i kupiłam album na zdjęcia, był tak jak chciałam w kolorze czarnym. Zadowolona wróciłam do domu. Nie odezwałam się do chłopaków tylko szybko pobiegłam zająć się prezentem. Wyjęłam z mojego pudełka najładniejsze zdjęcia rodziców i włożyłam do albumu. Trzeba zająć się okładką jeszcze. Po przyklejałam obrazki i napisałam wielki napis. Otworzyłam album i jeszcze wkleiłam list od rodziców. Po chwili do pokoju wparowali chłopaki.
- Coś się stało ? – zapytał Harry – Bo tak biegasz po całym domu, albo gdzieś wychodzisz.
-Nie , tylko dzisiaj rocznica śmierci i Jessie ma dla mnie prezent , a mój dla niego jest właśnie robiony- powiedziałam lekko się uśmiechając.
-Daj zobaczyć- powiedział Niall.
Dałam mu album do rąk , nie powiem całkiem dobrze mi wyszedł.Był w kolorze czarnym , na okładce były zdjęcia wspólne Jessiego z rodzicami i wielki napis „ Kochamy Cię” napisany przez rodziców. Chłopaki zaczęli go przeglądać , niektóre fotografie przerobiłam na czarno-białe , a drugie zostawiłam kolorowe.
-To jest piękne- powiedział Niall
-Możemy zostać z Tobą w pokoju ? – zapytał Liam
- Jasne,że tak- odpowiedziałam szybko.
Dodałam jeszcze parę dodatków i skończyłam robić album . Akurat na czas , bo do domu przeszedł Jessie.
-Jest tu kto? –usłyszeliśmy jego głos
- Na górze – odkrzyknął Louis.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mamy 36 rozdział :)
Jak wam się podoba ? 
To jest efekt przedłużonego opowiadania , niestety następny będzie ostatni, ale też będzie epilog :) 
Przepraszam też , że nie dodawałam tak długo rozdziału, ale wiecie musze poprawić zagrożenie z matmy ;/
Liczę,że się podoba :3
Może ten pomysł z rocznicą nie jest najlepszy, ale musiałam coś wymyślić :)
Zrobiłam też ankietę , po prawej stronie , wiec każdy kto czyta właśnie klika, bo tamta się skończyła już.
Widziałam,że było was 138 wiec chyba nie będzie problemu z tą :D 
Do następnego :)
Jak macie jakieś pytania to proszę tutaj